Kiedy fotografia biznesowa przestaje być taka… biznesowa

Czasami na swojej fotograficznej drodze spotykam takie osoby jak Anna Rakowska.

I wtedy bardzo się cieszę, że fotografia biznesowa nie zawsze musi oznaczać: białe tło, marynarka, ręce skrzyżowane na piersi i „proszę się uśmiechnąć”. 😉

Na co dzień wykonuję dużo klasycznych zdjęć biznesowych. Portrety do LinkedIna, zdjęcia na stronę internetową, fotografie dla firm, zespołów i osób budujących swoją markę osobistą.

Lubię je.

Ale jestem też niezwykle wdzięczna za te momenty, kiedy trafia do mnie klientka, która daje mi przestrzeń, żeby wyjść poza bezpieczny schemat.

Ania właśnie taka jest.

Kim jest Anna Rakowska?

Ania jest aktorką i trenerką, która pomaga ludziom lepiej komunikować siebie — poprzez głos, sposób mówienia, autoprezentację, mowę ciała i wystąpienia publiczne.

Pracuje z osobami, które mają coś do powiedzenia, ale chcą robić to bardziej świadomie.

Pomaga im przygotować się do wystąpień, pracy przed kamerą i sytuacji, w których trzeba nie tylko coś powiedzieć, ale też zostać usłyszanym i zapamiętanym.

I chyba właśnie dlatego tak dobrze mi się z nią pracowało.

Bo kiedy fotografuję osobę, która na co dzień pracuje z ekspresją, głosem, gestem i obecnością na scenie, mogę pozwolić sobie na trochę więcej.

Mogłam puścić wodze fantazji.

Nie musiałyśmy robić kolejnego poprawnego portretu biznesowego.

Zaczęłyśmy eksperymentować.

Były rekwizyty. Był ruch. Były różne pomysły. Był śmiech.

I było dużo swobody.

A ja mogłam zrobić zdjęcia, które nie tylko pokazują, czym Ania się zajmuje, ale próbują też pokazać kawałek jej osobowości.

I właśnie to najbardziej lubię w fotografii wizerunkowej.

Bo dobre zdjęcie biznesowe nie zawsze musi być poważne.

Nie zawsze musi wyglądać jak zdjęcie do zakładki „O nas”.

Czasami powinno powiedzieć:

„To jestem ja. Mam coś do powiedzenia. I mam swój sposób, żeby to zrobić.”

I wtedy fotografia zaczyna być czymś więcej niż ładnym portretem.

Staje się częścią komunikacji marki osobistej.

Sesja wizerunkowa Kraków

Jestem ciekawa, co o tym myślicie.

Czy zdjęcie biznesowe musi być bezpieczne i przewidywalne?

Czy może właśnie trochę odwagi, humoru i odrobina szaleństwa sprawiają, że zaczynamy naprawdę widzieć człowieka?

Ja zdecydowanie wybieram to drugie. ❤️

A Ani dziękuję za zaufanie i za to, że pozwoliła mi trochę poszaleć.

Bo właśnie dzięki takim klientkom przypominam sobie, dlaczego tak bardzo lubię fotografować ludzi.

Jeśli chcesz sprawdzić w czym Anna Rakowska może Ci pomóc, wejdź na jej stronę https://rakowskapaw.pl/

#SesjaBiznesowaKraków #SesjaWizerunkowa #ZdjęciaBiznesoweKraków

Ostatnie posty