Sesja wizerunkowa w Krakowie – pokaż się autentycznie tam, gdzie pracujesz.
Prowadzisz własny biznes w Krakowie i szukasz sesji zdjęciowej, która odda Twój prawdziwy wizerunek? Sesja w plenerze – w kawiarni, biurze czy na znanych ulicach Krakowa – to sposób, by pokazać się naturalnie, profesjonalnie i z energią.

Przedstawiam Wam sesję wizerunkową Ewy, którą wykonałam w plenerze.
Ewa potrzebowała zdjęć do postów na LinkedIn i FB, ale nie chciała typowej sesji
Ewa to trenerka biznesu, która jest bardzo aktywna na social mediach. Sama przyznała, że potrzebuje nowych zdjęć – bardziej aktualnych, ale też takich, które naprawdę będą „jej” .
Zaproponowałam sesję w plenerze. Od razu zapytała: „To mam iść do parku z laptopem? Bo nie widzę siebie w takiej wersji.”
I miała rację. Wcale nie trzeba iść do parku, żeby mieć zdjęcia na zewnątrz.
Nie: wykorzystałyśmy to, co było pod ręką
Zamiast iść daleko, zrobiliśmy zdjęcia w obrębie biurowca:
kilka ujęć na tle budynku – z naturalnym światłem i ciekawą architekturą w tle
kadry z telefonem w ręku, na schodach.
ujęcia przy stoliku z laptopem, dokładnie w miejscu, gdzie czasem prowadzi krótkie spotkania
szybka scena przy ławce obok zielonego skweru – niedaleko wejścia do jej budynku
To były miejsca, które dobrze zna. Nie czuła się tam jak „na pokazie mody” ani jakby musiała coś udawać. Dzięki temu – na zdjęciach była naprawdę sobą.
Wynik: zdjęcia, które pasują do jej codzienności
Efekty? Zdjęcia są:
profesjonalne, ale nie sztywne – nadają się na profil zawodowy, stronę firmową, a nawet do mediów

spójne z jej wizerunkiem – Ewa nie musi się tłumaczyć, że „to było robione tylko na potrzeby sesji”

wieloformatowe – mamy kadry poziome i pionowe, jasne i ciemniejsze, uśmiechnięte i bardziej poważne
Ewa już po tygodniu wrzuciła jedno ze zdjęć na LinkedIn. Zgłosiły się do niej dwie osoby z pytaniem o współpracę. Ale co ważniejsze – sama powiedziała: „W końcu mam zdjęcia, które mogę pokazywać bez skrępowania.”


Co warto wiedzieć, zanim wybierzesz plener?
Sesja na zewnątrz – nawet jeśli robiona przy biurze – rządzi się innymi zasadami niż studio. Ma wiele zalet, ale są też rzeczy, które warto mieć na radarze.


Zalety:
Naturalne światło – twarz wygląda świeżo, kolory są miękkie i przyjazne dla oka.
Ruch i dynamika – możesz się przejść, usiąść, napić kawy. Zdjęcia nie są statyczne.
Otoczenie buduje kontekst – kawa na wynos, nowoczesne wejście do biura, laptop – wszystko to mówi coś o Tobie.
Lżejsza atmosfera – dla wielu kobiet mniej stresująca niż pozowanie na tle białej ściany.
Więcej możliwości ujęć – architektura, detale, gra światła – to wszystko tworzy różnorodny materiał.


Wyzwania:
Ostre słońce – może rzucać nieładne cienie pod oczami i zmuszać do mrużenia oczu. Dlatego najlepsza pora to rano lub późne popołudnie.
Wiatr – bywa kłopotliwy przy długich włosach lub luźnych ubraniach. Ale można temu zaradzić: spinki, lakier, zapasowy żakiet do zdjęć.
Ludzie wokół – czasem ktoś przejdzie, spojrzy, zapyta. Wybieramy więc miejsca, gdzie możesz czuć się swobodnie – np. dziedziniec biura, mniej ruchliwy ogródek kawiarni.
Brak kontroli nad tłem – czasem coś w kadrze może się pojawić (samochód, śmietnik, baner reklamowy), więc trzeba planować ujęcia z głową.
W przypadku Ewy pogoda zagrała idealnie, ale na wszelki wypadek miałyśmy plan B: wewnętrzne patio w budynku z dużymi oknami. To dało nam spokój i elastyczność.

Podsumowanie
Nie każda sesja wizerunkowa musi wyglądać jak z katalogu. Dla kobiet, które prowadzą spotkania, zarządzają zespołami i nie mają czasu na udawanie – plener może być idealny.
Wystarczy dobrze dobrać miejsce, godzinę i styl. Można zacznąć tuż za drzwiami biura.
A Ty? Czy masz zdjęcia, które pokazują Cię taką, jaką jesteś w pracy na co dzień?








